czwartek, 11 września 2014

Zakochane ptaszki forever and always

Moje ulubione ślubne kubeczki, ręcznie malowane. Projekt pierwotnie był troszkę inny, ostatecznie ptaszki powstały w wersji zabawniejszej.
A przy malowaniu robiliśmy z Karolkiem muffinki z malinami i białą czekoladą. Przepisu niestety nie ujawnię, bo nie wiem przez co, ale babeczki nie chciały się zupełnie odrywać od papilotek. Może ciasto było zbyt rzadkie.. Ale smak kwaśnej maliny w połączeniu ze słodką muffiną był pyszny. Małemu niejadkowi malinkowemu najbardziej smakowała oczywiście kolorowa posypka.










3 komentarze:

  1. Piękne! I smaczne ;))) Mnie też zawsze muffiny zawsze przyklejają się do papilotek :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz:)
na każdy chętnie odpiszę u Was.